Bez kategorii, Skitury, Turystyka

Pierwsze tury w Tatrach

Może powinnam to pisać bliżej zimy, ale że blog zaczął powstawać latem, więc taki przedsezonowy wtręt, który może kogoś zainspiruje na zimę 🙂

Na każdego przychodzi pora, na mnie przyszła tego roku 🙂 choć podchody trwały od zeszłego sezonu.

skitourowo pod Kopa Kondracką
skitourowo pod Kopa Kondracką

Gdzie po sprzęt

Jako, że swoich nart doczekam się dopiero za chwilę, pierwsze kroki stawiałam na pożyczonych. Gorąco polecam takie rozwiązanie zwłaszcza tym, którzy nie są przekonani czy ski turystyka to ich droga. Przyczyna jest prosta, sprzęt nie należy do najtańszych. Obecnie skompletowanie nowego sprzętu może nas kosztować około kilku tysięcy.

Oczywiście można skorzystać z posezonowych wyprzedaży czy szukać nart na giełdzie np. tej facebookowej Giełda Sprzętu Skitourowego  lub popytać wśród aktywnych znajomych. Równie dobrze można skorzystać z całkiem szerokiej gamy wypożyczalni. Najlepiej szukać u źródeł, czyli w okolicach górskich kurortów, ale w Krakowie też istnieje kilka opcji.

Oto kilka pożytecznych linków:

http://kvapi.pl/pl/wypozyczalnia

http://skipen.pl/kontakt/

http://nartykrakow.pl/pl/i/Wypozyczalnia-nart/3

Doszły mnie także słuchy, że ponoć poprzez sklep Wierchy da się sprzęt pożyczyć, ale tych doniesień nie sprawdziłam 🙂

Zestaw skitourowy można wypożyczyć tym bardziej bliżej gór np. w:

Białce Tatrzańskiej:

http://www.wypozyczalnia-nart.com.pl/wypozyczalnia

Wiśle:

http://www.wintergroup-qbl.pl/obiekty/ski-centrum-wisla

Karpaczu:

http://centrum.szkolagorska.com/wypozycz.php

i dalej od nich, w Katowicach:

http://www.tuttu.pl/Wypozyczalnia-i-serwis-skitour-ccms-pol-56.html

Od znajomych wiem, że również można pożyczyć sprzęt u podnóży Pilska w Korbielowie, no ale już z  całą pewnością można w Zakopanem:

http://www.tatratrade.com.pl/

http://www.chili-sport.pl/wypozyczalnia-nart-snowboardow

do tego Wolf Trail Zakopane przy Rondzie Kuźnickim i słynne podziemia Yurta Bar w Kuźnicach.

W większości tych punktów można zaopatrzyć się w kolejny niezbędny element zimowej wyprawy w góry, czyli tzw. ABC Lawinowe (detektor, łopata i sonda). Używania takiego sprzętu można nauczyć się na kursach turystyki zimowej czy wręcz kursach lawinowych np. w krakowskim Klubie Wysokogórskim. Mając chętkę na prawdziwe „wyrypy” w wyższych górach i na lodowcach, np.  w Alpach, powinno się odbyć kurs wspinaczki i posiąść wiedzę na temat technik linowych, które pomogą  je bezpiecznie ukończyć, a i mogą uratować życie nam lub koledze w potrzasku.

Nie powinno też zabraknąć na wyposażeniu dobrze spakowanego plecaka, w którym prócz odpowiednich ciuchów na różne ewentualności pogodowe, musi znaleźć się: mapa, naładowana komórka, okulary słoneczne i gogle, czołówka z zapasowymi bateriami i to najlepiej zwykłymi alkalicznymi, a nie akumulatorkami, bo te na mrozie potrafią niezwykle szybko stracić moc. W wysokie góry przyda się też czekan i raki, a w każde obowiązkowo kask, apteczka i wysokokaloryczny prowiant z termosem i ciepłą herbatą.

Taka uwaga do prowiantu… Jeśli kochamy dopalić się na trasie mocno czekoladowymi, orzechowo-karmelowymi i twardymi batonikami, to nie zabierajmy ich na mróz, bo zamiast uraczyć się nimi na szczycie czy w drodze, zostawimy w nich zęby:) Zdecydowanie lepiej zakupić miękkie batoniki, suszone owoce, orzeszki czy samą czekoladę.

No i kolejnym obowiązkiem jest dobry partner. Jak letnie samotne wyprawy jeszcze przejdą, tak zimą obecność drugiej osoby nie tylko umili nam pokonywanie kolejnych szczytów, ale może uratować życie. Najlepiej poszukać kogoś doświadczonego, jeśli stawiamy pierwsze kroki. Można dołączyć do grup zorganizowanych i szkoleń skitourowych.

Skąd czerpać inspiracje

Mając narty, i cały ekwipunek, zwykle pada pytanie – to gdzie by się tu wybrać? I tu z pomocą przychodzą 2 przewodniki skitourowe po Tatrach polskich: jeden Wojciecha Szatkowskiego, drugi spisany przez Józefa Walę i Karola Życzkowskiego.

Polecam też śledzić fora skitourowe, grupy w mediach społecznościowych czy zapisać na zorganizowany wyjazd.

Jak zacząć

Po pierwsze małymi krokami. Sezon narciarski dobrze poprzedzić ćwiczeniami, szczególnie nóg, ale i kondycyjnymi, i tu kłaniają się biegi, ale o tym w innym rozdziale będzie 🙂

Następnie przygotować się merytorycznie i praktycznie. Obowiązkowo trzeba znać obsługę detektora i sondy oraz zasady postępowania na lawinisku. Najlepiej byłoby zaliczyć jakieś szkolenie lawinowe, żeby zyskać większą świadomość zagrożeń oraz nauczyć się je rozpoznawać i niwelować.

Na początek wybierajmy trasy łatwe. Zacząć można od wychodzenia bokiem typowych tras narciarskich czy po Beskidach, żeby obyć się ze sprzętem i techniką. Starajmy się pojeździć i wyczuć narty w różnych warunkach od puchu po lód, bo na każdej powierzchni narta będzie zachowywała się inaczej. Dodatkowo próbując na stoku czy w miarę łatwym terenie obędziemy się z obsługą wiązań i działaniem fok oraz wypróbujemy różne techniki podchodzenia.

Dopiero potem ruszajmy w wyższe góry. One jak stały miliony lat, tak i stać będą, więc zaczekają też, aż odpowiednio się przygotujesz i uszanujesz ich powagę.

 

 

A potem pozostaje już tylko rozkoszować się widokami:)

widoki spod Kopy
widoki spod Kopy

DSC_0016

i widoki z Łomnicy
i kolejne widoki z Łomnicy

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s