Ciuchy i sprzęty

Kobiecym okiem: Kurtka funkcyjna

Kurtka funkcyjna/techniczna, jak sama nazwa wskazuje, została stworzona z myślą o pełnieniu konkretnych funkcji takich jak wiatro- i wodoszczelność, oddychalność i kilka innych. Przyjęło się tak określać kurtki membranowe, które wykorzystujemy podczas uprawiania różnych aktywności. Mają zapewnić odporność na czynniki zewnętrzne i zwiększyć komfort użytkownika.

Kolor ma znaczenie

Producenci prześcigują się we wzorach. Ja chciałabym skupić się na potrzebach miłośniczek gór i aktywności typu wspinaczka, turystyka wysokogórska, skitury.

Jak wiemy kobiety zwracają uwagę nie tylko na funkcjonalność, ale też krój i oczywiście kolor. Dzięki Bogu, panowie też śmielej ostatnio sięgają po kolory. Wbrew pozorom w górach kolor ma znaczenie.

Jeszcze do niedawna kolorystyka ciuchów górskich obfitowała prócz czerwonego, w kolory neutralne i ogólnie mówiąc ciemne. Dzisiaj na szczęście ten trend uległ widocznej zmianie. Dzięki temu nie tylko wyglądamy fajniej, ale znacznie łatwiej nas dostrzec, nawet ze sporej odległości lub przy gorszej pogodzie. Chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego;) Zdecydowanie bardziej widocznym będzie się w jarzącym zielonym czy żółtym, soczystej czerwieni, czy turkusie, a tym bardziej w pstrokatych połączeniach. Dokładnie widać to na poniższym zdjęciu 🙂

1AE0638F-1F2B-44C0-9EB6-B0D727A29918

Także nie bójmy się wyrazistych kolorów w górach, bo pozwalają nie tylko być lepiej widocznym, ale dodatkowo dodają szyku i pozwalają podkreślić własny styl. Nikt przecież nie powiedział, że w górach nie można być modnym i ciekawym, warto mieć trochę dystansu:)

Materiał

Sprawa niezwykłej wagi, czyli materiał. W przypadku kurtki Salewy Sesvenna jest to Gore® Windstopper® Softshell. Nadzwyczaj lekki, miękki i elastyczny, a mimo to wysoce odporny na wodę i wiatr. Posiada doskonałe właściwości termiczne i doskonale oddycha, dzięki czemu nie łatwo się w niej zapocić. Marmot Starfire uszyta jest z NanoPro 3L dodatkowo wzmocnionego siateczką Ripstop, co powoduje, że trudniej ją rozedrzeć. Niestety materiał mimo, że doskonale chroni przed przemoknięciem i przewianiem, to jednak mimo otworów wentylacyjnych, kurtka znacznie słabiej oddycha.

Nie jestem fanatyczką konkretnych membran, jednakowoż mając możliwość przetestowania kurtki z Gore® i bez niego, mogę stwierdzić, że różnica jest widoczna. Cenię sobie zachowanie wysokiej odporności na warunki zewnętrzne z jednoczesnym komfortem termicznym i wyższą oddychalnością. Nie znaczy to, że w Gore® się nie poci, bo tak jest, jednakże poci się mniej. Zatem warto dopłacić.

Na rynku jest kilka typów Gore®, jednak te najbardziej znane to Gore-Tex® (2 i 3 warstwowy, Z-liner i LTD, a także Gore ® C-Knit ™) o wysokich parametrach nieprzemakalności i oddychalności, Paclite® prócz dobrych parametrów wyróżnia przede wszystkim lekkość i kompaktowość (brak „podszewek” i dodatkowych warstw), a Gore® Windstopper ® łączy powyższe i niezwykle dobrze oddycha. Szczegółów o tych produktach można poszukać tutaj.

Z opinii kolegów i koleżanek z Klubu, bo oczywiście nie miałam możliwości przetestować póki co wszystkich odmian, wynika, że im cieńsza membrana, tym niestety większa tendencja do szybkiego przecierania i tym samym tracenia właściwości. Dlatego tak ważnym jest, aby odzież dobrze konserwować.

Matka, ociec – prać!;)

Wbrew pozorom i dawnym sądom odzież z membranami należy prać, gdyż tylko tak utrzymamy oddychalność. Aby nie zanikła wodoodporność należy stosować specjalne płyny do prania i konserwacji np. Granger’s czy Nikwax, nie stosować odplamiaczy i zmiękczaczy oraz prać ręcznie lub w programach do prania ręcznego w pralkach, bez wirowania i gniecenia! Suszymy takie kurtki naturalnie dając im ocieknąć i wyschnąć spokojnie (z dala od bezpośrednich źródeł ciepła, suszarek itp.). Co jakiś czas można odbudować powłokę DWR (np. specjalnymi sprayami), aby zwiększyć nieprzemakalność, dzięki temu, że woda lepiej spływa z kurtki.

Krój krojowi nierówny

Wybór kurtki musi iść w parze z potrzebami. Potrzeby turysty będą się różniły od tych, które ma wspinacz. Przyglądnijmy się sprawie bliżej.

Kurtka dla wspinacza i skiturowca

Jeśli się wspinasz lub skiturujesz znaczenie będzie miał napewno krój rękawów, dopasowanie kurtki, wysokość kieszeni, zamek czy wielkość kaptura.

Kurtka w takich przypadkach nie powinna być zbyt długa, by nie ograniczać ruchów i zajmować w plecaku jak najmniej miejsca. Powinna za to mieć lekko przedłużony tył, aby zakryć krzyże, nerki i pupę (dla kobiet to niezwykle istotne). Dobrze jeśli kurtka jest lekko profilowana w pasie. Nie tylko wysmukla sylwetkę, ale przede wszystkim nie zbywa jej i lepiej się układa. Warto wybierać kurtki proste, funkcjonalne i lekkie. Docenimy to szczególnie, gdy przyjdzie nam je nosić w plecaku. Pamiętajmy, że mimo mody na dopasowane ciuchy, warto mieć ciut miejsca na założenie dodatkowej warstwy pod kurtkę, gdy temperatura spadnie raptownie.

Rękawy raglanowe sprawdzają się tutaj dużo lepiej oferując większa swobodę i zakres ruchu, niż te klasyczne. Do tego rękaw musi mieć dobrą długość. Powinien sięgać do okolic kostek nadgarstka (bez używania regulujących rzepów), aby podnosząc rękę nie mieć wrażenia, ze się ma rękawy 3/4 lub krótkie 😉 Ważne, aby na końcach była możliwość regulacji (rzep) lub specjalny rodzaj ściągacza z miejscem na duży palec, co zapobiegnie samoistnemu podwijaniu się lub spadania rękawów podczas wspinania.

Rękawy powinny być dodatkowo profilowane na łokciach, co daje jeszcze większą swobodę ruchów. Dobrym rozwiązaniem są też otwory wentylacyjne pod pachami, które pozwalają odprowadzić nagromadzone ciepło i wilgoć. Oczywiście zamykane są na wodoszczelne zamki. Niektórzy twierdzą, że to niepotrzebne, dodatkowe obciążenie kurtki. Ja osobiście wolę kilka gramów więcej, ale też większy komfort termiczny, który sama mogę regulować wg. potrzeb.

Podwójny zamek ułatwia dostęp do kieszeni wewnętrznych jeśli je mamy lub wentylację, bez potrzeby rozpinania całej kurtki. Możemy rozwinąć suwak od góry i kawałek od dołu i już. Ubolewam, że obie moje kurtki takowego rozwiązania nie mają. Za to jest kieszeń wewnętrzna na drobiazgi, w każdej nieco inne konstrukcji.

Kieszenie

Obie kurtki mają bardzo ważne z punktu widzenia wspinacza czy skiturowca rozwiązanie, jakim są zapinane na długi zamek i wysoko osadzone kieszenie boczne. Ma to znaczenie przede wszystkim w sytuacji, gdy nosimy uprząż. Dzięki temu zawsze możemy skorzystać z kieszeni i mieć łatwy dostęp do ich zawartości. Pomocne to jest także, kiedy nosimy plecak z pasem biodrowym.

Żeby nie pękać i … nie przeciekać

Na poniższych zdjęciach widać kolejny ważny element, niby szczegół, ale niezwykłej wagi – podklejane szwy. Podklejenie wzmacnia konstrukcję kurtki, ale przede wszystkim pozwala jej jeszcze lepiej chronić Cię przed wiatrem i wodą. Podobne zadanie pełni specjalnej konstrukcji, kryty i uszczelniany dodatkową wodoodporną powłoką zamek.

Kaptur

To kolejny bardzo ważny element kurtki. Dla wspinacza czy skiturowca szczególnie, gdyż musi pomieścić kask, umożliwiając łatwą regulację. W tej kwestii mój Marmot wydaje się nieco lepszy. Kaptur z łatwością mieści kask, a dobrze skonstruowane linki samozaciskowe pozwalają dopasować wszystko. Obie kurtki posiadają dodatkową ochronę przy zamku, drobiazg, ale pozwala nie odmrażać i nie podrażniać brody czy szyi. W każdej wszyto wzmocniony daszek, który powoduje, że przy zacinającym deszczu czy śniegu, nie pada i nie kapie nam nam po oczach i twarzy. Marmot ma możliwość regulacji objętości/szerokości oraz głębokości kaptura, a Salewa tylko to ostatnie. Przy czym kaptur w Salewie jest ciut mniejszy.

Diabeł tkwi w szczegółach

Fajną rzeczą, zwiększającą komfort noszenia jest jakakolwiek „podszewka” czy dodatkowa warstwa izolacyjna między membraną a skórą, obie kurtki mają takie wyścielenie. Co więcej kurtka Salewy ma jeszcze kawałeczek miękkiego, aksamitnego w dotyku materiału na karku, co wpływa na komfort noszenia. Warto wspomnieć tzw. wysoką gardę, która zabezpiecza przed wiatrem, zimnem i deszczem, powodując, że zapięta całkowicie kurtka jeszcze lepiej przylega do ciała i zasłania twarz.

W obu przypadkach loga zostały nadrukowane, bądź „naprasowane”, co zmniejsza ryzyko przemakania, ale może wpływać na to, że przy intensywnym noszeniu, w pewnym momencie, nasza kurtka stanie się „No-name’ową”;) to jednak najmniejszy problem 🙂

Obie kurtki dopasujemy za pomocą łatwych, samozaciskających się regulacji w dole kurtek, które zarówno zaciskamy, jak i zwalniamy jednym ruchem ręki.

Zapinając je mamy gwarancję wiatro- i wodoszczelności dzięki „gumowanym” zamkom.

Jeśli macie wątpliwości pytajcie! Wybierając swoje kurtki niemal „doktoryzowałam” się w temacie membran, patentów, materiałów i innych takich. Dodatkowo, pewnie mało kto z Was wie, że prócz tego, że jestem maniaczką gór, to także – stylistą, co pomaga mi czasem wypatrzyć i ocenić ciucha z innej, acz ważnej strony i jeszcze lepiej go dobrać.

A jak już będziecie w kompletnej kropce, zawsze możemy na zakupy wybrać się razem. Kto powiedział, że tylko staniki, garnitury i wyjściowe ciuchy kupuje się ze stylistką czy „fitterką” 😉 tym bardziej, że zakup odzieży górskiej to często dużo większy wydatek niż na zwykłe ubrania.

 

Reklamy

2 myśli w temacie “Kobiecym okiem: Kurtka funkcyjna”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s