Bez kategorii, Różności, Wspinaczka

Górskie dziewczyny są jakieś inne ;)

Do podzielenia się tymi przemyśleniami natchnęła mnie koleżanka po fachu, gdy po raz kolejny idąc po mieście wstąpiłyśmy zamiast do butiku, do sklepu wspinaczkowego. Decyzję naszą skwitowała krótko: Wiesz co, my to jednak jesteśmy walnięte. Jaramy się kolorowymi karabinkami, linami itp. bardziej niż nową biżuterią, czy kolekcją Diora, a zamiast na szpilki od Louboutina zbieramy na kolejne k……. ciasne buty wspinaczkowe”.

Jeśli zdarza Ci się przebywać w sklepie ze sprzętem outdoorowym więcej czasu niż w dobrej ciuchowej sieciówce, zamiast nowych szpilek wybierasz ładne podejściówki lub buty wspinaczkowe. Zamiast błyskotek wybierasz kolorowe karabinki, odkładasz zakup torebki od Korsa, a na to miejsce przybywa Ci piękny, kolorowy plecak na szpej. Masz całą jedną szafę pełną górskiego ekwipunku, a w górach czujesz się jak w domu? Czy to naprawdę znaczy, że jesteś „jakaś inna”? Czym różni się kobieta gór od innych kobiet?

Nie sądzę, aby chodziło tu o kwestie kluczowe…Pewnie więc masz dokładnie takie same problemy jak inne kobiety. Pracujesz, trenujesz jak inne koleżanki, tyle, że zamiast na fitnessie, ty „ładujesz na Czepca”, Koronie czy Avatarze:)

Dbasz o dom, rodzinę, przyjaciół, no to zupełnie tak jak większość, tylko pewnie czasem kosztuje Cię to trochę więcej kombinacji i lepszej organizacji, żeby nic nie ucierpiało.

Trzymasz zdrową dietę, być może tylko nieco inną w składzie produktów. Do tego czasem niczym kopciuszek urywasz się trochę wcześniej z całonocnej imprezy i w dodatku całkiem trzeźwa, bo rano wstajesz, by pojechać w góry czy skały.

Tak samo jak inne kobiety, górołazki nie mają „w co się ubrać”;) i dbają, żeby dobrze wyglądać. Wszak w górach człowiek także lepiej się czuje, jak fajnie wygląda 😉 Nie obce im jest zwracanie uwagi na dobór koloru butów do plecaka 😉

Zamiast pokazu Chanel, oglądają raczej nowe kolekcje Salewy, Mammuta czy Milo, ceniąc zdecydowanie bardziej praktyczość i wygodę od po prostu „wystrzałowości” czy „modności”.

Czują się tak samo swobodnie przy kuchence indukcyjnej, jak i w kuchni polowej albo nad małym palnikiem gazowym. Nie zawsze jadają w gwiazdkowych restauracjach, ale pod gwiazdami niezywkle często i wcale nie gorzej (wszak żywność liofilizowana oferuje obecnie wielki wybór smaków);)

Tak samo jak inne kobiety, wychowują dzieci, opiekują się domem, rodziną. O przyjaciół i relacje dbają tak samo, a czasem nawet bardziej, bo wiedzą, że ich pasja zabiera trochę cennego wspólnego czasu, i jeśli nie jest dzielona przez drugą połowę, czy członków rodziny, to na pewno starają się im to wynagrodzić.

„Katują” stopy cholernie małymi butkami, kiedy reszta kobiet morduje je niebotycznymi szpilkami, przy okazji szkodząc biodrom i kręgosłupowi.

Ich plecak ma tyle samo szpeju co niejedna damska torebka;) nie dopatrzyłabym się wielu różnic, może tylko czasem bywa nieco cięższy, za to równo się ten ciężar rozkłada na plecach:)

Znacznie częściej lądują na przytulnym polu namiotowym, śpią w vanie lub w tzw. krzakach, pod gołym niebem czy w jamie śnieżnej, niż w miękkim łożu 5. gwiazdkowego hotelu. Grunt, że wygodnie i ciepło;) co dla każdej kobiety jest niezwykle ważne 🙂

Do kina nie zawsze idą wyłącznie na kolejny odcinek sagi o gwiezdnych wojnach czy komedię romantyczną, ale także na pokaz filmów górskich. Można je spotkać na festiwalach, ale niekoniecznie w Opolu;) prędzej w Krakowie, Zakopanem lub w Lądku.

Wydają się silne, twarde, pewne siebie i swoich górskich poczynań i bywa, że są w nich lepsze niż koledzy. Nie jest to jednak równoznaczne z byciem supermenką czy przysłowiowym „babo-chłopem”. Wiele gorskich kobiet jest filigranowych kształtów, piórkowej wagi i na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, ze zdobywają ośmiotysięczniki lub zaliczają „syte” drogi wspinaczkowe.

To, że nie boją się wysokości czy ekspozycji nie sprawia, że nie wiedzą czym jest strach i boją się bardzo różnych rzeczy np. pająków;)

Tak samo potrzebują wsparcia i pomocy, nawet jeśli czują się silne, i doceniają jeśli ktoś pomoże im ponieść plecak czy przenieść pudełko w biurze. Cieszą się, gdy są traktowane jak „damy” i mimo przebywania w górach, tak samo cenią sobie tzw. kindersztubę. Bo czy jest różnicą czy przepuścisz kobietę w drzwiach schroniska czy eleganckiego hotelu?

Mają lepsze i gorsze dni. Kochają i chcą być kochane. Wzruszają się tak samo, i śmieją z tych samych rzeczy. Są wrażliwe, w szczególności na piękno natury, które cenią ze wszech miar.

Spotykają się na plotki i idą potańczyć, bo nie samymi górami żyje człowiek;)

Pewnie częściej noszą sportowy stanik, zamiast fikuśnego koronkowca, czy uroczej bardotki, ale i takowe znajdziecie w ich bieliźniarce. Co więcej dobrze wiedzą, który wybrać na jaką okazję;)

Czy zatem aż tak się różnią od zwykłych dziewczyn/kobiet? Są wspinaczami, alpinistkami, himalaistkami, skiturowcami, turystkami i wciąż pozostają tymi samymi kobietami. Różni je tylko rodzaj pasji i okoliczności jej realizowania, ale to ona właśnie, nie ważne jaka dokładnie, czyni je pięknymi i szczęśliwymi.

Salewa-getVERTICAL_Obergurgl_PORTRAIT_17032018_033_Brey_Photography
Bez makijażu, ale w górach, więć pełnia szczęścia 🙂 / No make up, pure mountains, pure happiness 🙂 credits to @brey_photography
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s