Bez kategorii, Skitury

Kiedy w Tatrach straszy idź w Gorce cz. II

Pierwszy dzień zaostrzył apetyty na radość z „pow pow” i jazdy między drzewami 😉 Padło na niepozornie wyglądające Magurki.

Podejście zaczęliśmy na rozstajach w Ochotnicy Górnej, z Osiedla Forendówki. Na końcu drogi jest miejsce do zaparkowania.

Magurki 14sty2019 fot. A. Wójcik
Magurki 14sty2019 fot. A. Wójcik

Pierwsze metry były mocniej pod górkę, potem powoli się wypłaszczało. Szlak (szlak kultury włoskiej) prowadził częściowo lasem, częściowo polanami. Widoki lekko ograniczały chmury, ale i tak były piękne, szczególnie panorama Tatr.

Polana Magurki
Polana Magurki

Pierwszy postój przypadł na niezwykle stylową bacówkę, z grubych bali, i nieco powyżej położoną wieżę widokową. Trochę przypominała tę z Gorca, ośnieżoną i oblodzoną przez wiatr, jednakowoż udało się na nią wspiąć. Warto! Jest jedną z kilku wybudowanych ostatnio w Gorcach (Gorc, Mogielica, Lubań i Koźlarz).

35,35,128,137.705368
Bacówka na Magurkach
36,35,141,153.723785
Przepiękny, rozległy widok z wieży na Magurkach

Posiliwszy się nieco ruszyliśmy lekko w prawo i w dół, przez las, za szlakiem, w stronę przełęczy – Pańska Przechybka. Na niewielkiej polance wykopaliśmy w śniegu dziurę i rozpaliliśmy małe ognisko. Tym samym podreperowaliśmy nieco zasoby energetyczne, w sam raz przed podejściem.

Nie rozsiadaliśmy się jednak zbytnio, bo po podejściu czekało nas najprzyjemniejsze – dłuuugi zjazd najpierw po lesie, a potem pięknymi polanami.

Ruszyliśmy dalej za szlakiem, minęliśmy przełęcz i weszliśmy w las tuż obok „pomnika” upamiętniającego wypadek lotniczy słynnego Liberatora, z włoską ekipą na pokładzie, podczas II wojny światowej. Można poczytać o historii tej katastrofy, gdyż na domku jest tablica z informacją i zdjęciami. Wcześniej zapomniałam wspomnieć, że na tym samym szlaku znajduje się też słynna Kurnytowa Koliba, w której to ukrywała się ocalała częsc załogi Liberatora oraz działali partyzanci z Józefem Kurasiem ps. „Ogień” na czele.

Za domkiem zaczęło się już mocne podejście poza szlakiem, w lesie. Zakosami pięliśmy się dość sprawnie w górę w kierunku szlaku z Gorca na Turbacz. Za dość gęstym lasem nastąpiło lekkie wypłaszczenie, otwarły się też widoki na okolicę, dzięki temu, że otaczał nas wielki wiatrołom.

34,35,129,143.377853
Wiatrołom w Gorcach w ostatnich promieniach słońca.

Słońce schodziło coraz niżej, mieniąc niebo feerią barw, które razem z chmurami tworzyły na niebie przepiękne, nastrojowe obrazy z Tatrami w tle.

Gdy doszliśmy prawie na wysokość szlaku przepięliśmy się sprawnie do zjazdu.

W takich okolicznościach niezbędny był i kask i gogle lub chociaż okulary, bo pierwsza część zjazdu prowadziła przez rzadki las, następnie przez taki całkiem gęsty. Wyszukujac co lepszych miejsc zjezdżaliśmy etapami, kierując się mniej więcej na okolice Liberatora.

Nawigacja prawie dobrze zadziałała;) Wylądowaliśmy nieco niżej niż powinniśmy, więc trzeba było założyć foki i podejść kawałek, przeprawić się przez zasypany strumień i następnie leciutko w górę wbić się na polanę pod przełęczą, znów w okolicach Liberatora.

Stąd żwawym krokiem ruszyliśmy znajomą już drogą w stronę wieży, dalej grzbietem i chwilkę przez las, lekko na prawo, żeby znaleźć się jak najszybciej (dzień chylił się ku końcowi) na wyczekanych polankach. I tutaj zaczęło się najlepsze 😍

Przepiękny, długi zjazd o zachodzie słońca, rozległymi polanami, po całkiem puszystym jeszcze śniegu. Bajka! Czysta radość! Dopiero na dole słońce za dnia podtopiło wierzchnią warstwę tworząc twardą skorupkę pękającą pod ciężarem nart.

Dzięki temu zjazdowi przekonałam się, że to punkt do definitywnego zapamiętania i umieszczenia na mapie ciekawostek skiturowych w niższych górach. Gorąco polecam.

W sumie zrobiliśmy około 15 km i 600-650 m przewyższenia, a zajęło nam to, wliczając nieśpieszne tempo i wszystkie krótsze i dłuższe postoje oraz wolniejszy początek zjazdu w gęstym lesie, około 6h.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s